Adam Andryszczykfacebook

wiersze

jesienna dziewczyna

Akurat w momencie
gdy lato blednie
gdy coś się kończy
a coś zaczyna
gdy słońce ma posmak pomarańczy
dopadła mnie
jesienna dziewczyna

Z deszczem w kieszeni
wiatrem w sandałach
w dary jesieni odziana cała
kasztany we włosach
i oczy piwne
i piwny oddech
niestety, też miała...


grzech polski

Wyrosłem z kartofla i kiszonej kapusty
z przyganą na karku świątków drewnianych
z piętnem na czole przodków zasmarkanych
z dorobkiem pokoleń jak bęben pusty

I choćbym języków uczył się wytrwale
i europejskie wdziewał surduty
to i tak skończę jak kmiotek zaszczuty
co to go nigdy nie wpuszczą na salę...


trzy garnitury

Pierwszy dostałem
gdym do Komunii
ruszał Pierwszej
i w takim zamknął mnie
w dłoniach swych
Bóg

Drugi kupiłem
kiedy maturą
głowę miałem omamion
w nim pochłonęły mnie
grube grzbiety wiedzy
Księgi

Trzeci garnitur uszyje
na miarę majestatu
zimny krawiec
w nim zatrzasnę za sobą wieko
i zniknę w kuli u mej nogi
Ziemi


pamięci matki

Dłonie
głaszczące moje włosy
ubierające mnie w chłopięce ciuszki
kupujące zeszyty
do pierwszej klasy

Dłonie
dające pieniądze
przeze mnie nie szanowane
bo brały się ot tak
z myślą
że zawsze będą

Dłonie
załamane
nad moimi słabościami
w kłopot zaplecione
palce

Dłonie
zimne w ostatnim dotyku
myśli równie zimnej
że kiedyś Tam
się spotkamy

Dłonie
wykreślające
z mojego słownika słowo
Matka


modlitwa

Daj mi Panie
czarnym krzyżem
czesać włosy nieboszczyków

Pozwól struną szubieniczną
rdzawe słowa
przyoblekać

Daj grabarza na posługi
tych co niosą
tych co nieśli

Ześlij Panie trochę światła
w moje ciemne
jak grób
pieśni...